Strony dziewczyn

TheSoul Publishing - co to jest? (informacja po polsku)

2020.11.02 11:16 porazony-creeper TheSoul Publishing - co to jest? (informacja po polsku)

Co to?
TheSoul Publishing jest firmą zajmującą się produkcją materiału internetowego na serwisach takich jak Youtube, Facebook, Instagram czy TikTok. TSP pomimo dosyć krótkiego czasu istnienia zdołał zawołować świat gdzie wszystkie kanały na Youtube zebrały ponad 500 milionów subskrybcji. Firma ta ma swoje początki w rosyjskojęzycznym AdMe, które na początku stanowiło stronę przeznaczoną dla reklam - nazwa strony nadal jest czasami użyta do określenia twórców.
Jakie są kanały na YT? 123 GO! Polish - śmieszne sytuacje, porady i żarty 123 GO! GOLD Polish - to samo, ale w formie kompilacji 123 GO LIKE! Polish - to samo, ale w formie kompilacji 123 GO! SCHOOL Polish - to samo, ale dla uczniów szkół 123 GO! BOYS Polish - to samo, ale dla chłopaków 123 GO! FOOD Polish - to samo, ale dla głodnych jedzenia 123 GO! CHALLENGE Polish - śmieszne wyzwania 5-minutowe Sztuczki - porady i triki na ulepszenie życia 5-Minutowe Sztuczki dla NASTKI - to samo, lecz dla nastolatków 5-minutowe Sztuczki dla DZIEWCZYN - to samo, lecz dla kobiet 5-Minutowe ROZRYWKI - to samo, lecz dla dzieci FAJNE SZTUCZKI - to samo, lecz w pionie Gryzmołki Małe - śmieszne filmiki z animacjami na przedmiotach codziennego użytku Czas na przerwę! - śmieszne sytuacje NA100LATKI - żarty i śmieszne sytuacje z nastolatkami w animowanej odsłonie JASNA STRONA - ciekawostki, porady i zagwozdki SPRYTNY SZLAM SAM - DIY i porady dla dzieci PRAWDZIWE HISTORIE - kanał obecnie pusty, wcześniej zawierał filmy story-time, można uratować tutaj
Kontrowersje
Pomimo swojego profilu przyjaznemu biznesowi, TSP zaliczyło wiele wpadek. Największą z nich były filmy Easy Peasy i Smart Banana, które przybiły łatkę "pro-rosyjskiej propagandy".
Opinia
Według mnie TSP jest dobrą firmą - dba o jakość swoich filmów szczególnie w przypadku projektów bardziej ambitnych. Najbardziej krytyczna rzecz w mojej opinii nie dotyczy jednak kontrowersji "propagandowej", lecz zakończenia serii PRAWDZIWE HISTORIE.
#polska #polski
submitted by porazony-creeper to tspub [link] [comments]


2020.08.15 10:20 fvckbaby Witajcie erPolacy :3 (MEN [or not] SLEEPOVER)

Czy tylko ja jestem absolutnie oczarowany kobietami z krótkimi włosami? Z jednej strony nic nie mam do dziewczyn z długimi ale te z krotkimi to absolutne bostwa xD Ale tylko pod warunkiem ze maja delikatne lico. Najgorsze ze u mnie w miescie w ogole nie spotykam takich kobiet ;_; Elblag ma tylko 150 tysi mieszkacow i sie zastanawiam jak to wyglada w innych miastach. Ze czy w ogole sa jakies Polskie miasta gdzie scena ugh ugh alternatywna ma jakies wieksze pole dzialania. Ehh, musialem sie pozalic xD
A mowiac krotkie wlosy mam na mysli pomiedzy tym https://i.pinimg.com/originals/18/41/22/184122539f3defe3f38bb852515c109b.jpg
tym https://i.pinimg.com/originals/69/81/07/698107a3c1c82f24d08ee7ae598a5430.jpg
a tym
https://i.pinimg.com/originals/ce/6d/3a/ce6d3a4e71a849c7bc476e836c99c840.jpg
ehhh
submitted by fvckbaby to Polska [link] [comments]


2020.03.10 20:36 Gonz4les Poświęćcie przysłowiowe 5 minut swojego życia i przeczytajcie. Może komuś tym pomogę.

Cześć Reddicie, polska! Chcę Wam przedstawić po krótce moją historię... Jestem Artur, mam 22 lata, rocznikowo 23, mieszkam w małym miasteczku w południowej Małopolsce z rodzicami oraz pracuje sobie jako serwisant komputerowy i nie narzekam na płacę, nie jest taka zła. Zbieram się od 3 miesięcy, żeby to z siebie przelać na kartkę i udostępnić to na Reddicie, ponieważ wierzę, że tym wpisem pomogę komuś sobie uzmysłowić, że psychologowie to nie biały kaftan i wariatkowo, ani tym bardziej psychiatrzy; bo są to ludzie od pomocy, tak jak normalny lekarz czy przewodnik po mieście. Od razu mówię, że chcę zachować swoją prywatność, ponieważ nie uśmiecha mi się, żeby ktoś z moich znajomych wiedział, że to ja, dlatego też moje imię i zbieżność zachowań oraz imion innych ludzi jest przypadkowa, nie mniej jednak moja historia jest prawdziwa więc chciałbym, abyście uszanowali moją prywatność. Nie jestem pisarzem, więc wybaczcie za błędy. No to co? Zaczynamy: Kiedy tak pomyślę wstecz, to zawsze byłem celem szyder i szykan od strony rówieśników, aż do technikum, gdzie każdy był na tyle mądry, by nie traktować się jak bydło i szanować siebie nawzajem, jak rodzina. W okresie podstawówka/gimnazjum zawsze było tak, że dostałem najgorszy wpierdol od tego jednego kolegi w klasie, który był - z perspektywy dzisiejszego dnia - pseudo-alfą, który czuł się bezkarnie, bo koledzy się go bali. Na moje nieszczęście w gimnazjum mój kumpel stał się moim koszmarem po feriach w pierwszej klasie i oczywiście to ja musiałem się stać tym obiektem doznań frustrata, bo byłem niestety cą... bardzo bałem się postawić, ponieważ byłem przekonany, że każdy w okół mnie uwziął się na moją osobę, co jak potem okazało się, że każdy bał się mojego "kolegi", więc wybrali mniejsze zło i woleli stanąć po jego stronie, nawet mój serdeczny i wieloletni przyjaciel, Antek, pod przykrywką dołączył do niego, lecz my cały czas poza szkołą dalej się lubilismy a w szkole był neutralny stosunek między nami. Wiecie, w każdej klasie, prawdopodobnie do szkoly ponadgimnazjalnej, znajdzie się taki gość, co będzie chciał zawładnąć całą klasą i terroryzować jedną osobę lub kilka osób... Nie mówcie mi, że to moja czy wina rodziców, bo to nie jest miejsce na mówienie komuś, co powinien był zrobić w danym momencie. A sam przyznam, że moja wina w tym pewnie jakaś była, bo mogłem się odezwać, ale tak bywa, jak twoja samoocena jest niżej niż dno Rowu Mariańskiego. Skoczmy teraz kilka lat dalej i zatrzymajmy się na mojej osobie w wieku lat bodajże 18. To ten moment, kiedy dziecko tylko kalendarzowo staje się dorosłym i może trochę więcej niż ktoś młodszy od niego o rok. Już minęły 2 lata od zakończenia gimnazjum (bo gimbaze kończyło się bodajże jak miało się 16 lat, o ile dobrze pamiętam; no moja pamięć nie jest najlepsza, czasem zawodzi i to trzeba przyznać), wszystko było spokojnie do momentu, kiedy bardziej zacząłem się interesować płcią przeciwną i zachcialem poszukać tej, która będzie warta zachodu, lecz moja samoocena dalej była niżej niż najniższy krąg piekła Dantego, tak więc sięgnąłem po Tindera i Badoo - jak nie trudno się domyślić, ciężko było kogoś dopasować a co dopiero zacząć konserwację i tak człowiek zaczął poznawać więcej i więcej dziewczyn, czasem na jedno lub 2 słowa i zastanawiał się, co z nim jest nie tak, chyba taki brzydki nie jestem (albo jestem tak szkaradny) no a przecież to tylko wygląd, który przemija... Ja chciałbym mieć jakąś drugą połówkę... Dużo kompleksów na tamtą chwilę zostało po gimnazjum i podstawówce, lecz też środowisko - a dokładniej reklamy i inne tego typu spoty idealizujące piękno i nieskazitelność dawały mi - dojrzałemu emocjonalnie, jak sie wydawało chłopakowi - ostro po dupie... A to bądź napakowany, bądź cool, uśmiechaj sie bez przerwy, tylko słabi się smucą, miej niesamowity biały uśmiech, bądź jak James Bond czy bądź kurwa jak ten albo tamten piłkarz, bo on jest normalnie bożkiem i trza mu najlepiej dobrze zrobić i będziesz super (oczywiście tu teraz wszedł sarkazm, ale tak wyglądają realia dla osoby, która serio ma problemy z samooceną i zewsząd jest atakowana informacjami zwrotnymi, w których ma być nieskazitelnie idealny, bo jak nie, to jest jakimś odludkiem i podczłowiekiem). W końcu zrezygnowałem z tego typu "apek" bo kompletnie nie mogłem pojąć, co jest ze mną nie tak. W końcu poznałem moja przyjaciółkę przez kuzynkę. Szybko się zaprzyjaźniliśmy i zapytałem się jej, czy moglibyśmy być razem (co było ultra wyzwaniem dla mnie, bo to pierwsza osoba płci pięknej, która mnie traktowała jakoś inaczej ), niestety, miała chłopaka, więc nic z tego, ale jak zerwali to za jakiś czas się zapytałem, czy moglibyśmy być razem (już drugi raz), wtedy powiedziała, że nie widzi we mnie jej chłopaka - no trudno, bywa, to koniec mojego życia, normalnie zaraz się zabiję czy tam udławię sokiem z cytryną (swoją drogą smacznym) - chyba nie muszę pisać, że był to dla mnie okropny cios w serce, bo to wiele znaczyło dla mnie, jak się okazało potem - a w sumie to niedawno, że zawsze do mnie coś czuła, lecz trafił kołek na żebra biedaka z samooceną, czyli moje lustrzane odbicie. Bała się poprostu mnie stracić. Już za jakimś 5 razem, od momentu, kiedy pierwszy raz się zapytałem, czy możemy chodzić znudziło mi się takie pytanie i czekanie, bo uznałem że być może tak miało być i mogło się to nie udać poprostu, bo pomiędzy okresami gdzie miała chłopaków, miałem niesamowite jazdy emocjonalne i psychiczne... Wiecie, dość że sam fakt, że osoba na której mi zależy i to, że boję się zawalczyć, bo ma chłopaka, potem następnego i tak dalej daje mi po dupie, to jeszcze społeczeństwo krzyczące w niebogłosy wraz z lizaniem jaj powiedzeniu "BĄDŹ FACET, NIE PŁACZ! FACET NIE MOZE OKAZYWAĆ SŁABOŚCI, FACET MA BYĆ TWARDY!" (no, najlepiej żeby facet wpierdalał szklane butelki po piwie i ruchał lwy w dupe na arenie, bo inaczej jest "mało-samczy") nie pomagało nic a nic, jedynie doprowadza słabsze emocjonalnie jednostki do załamania nerwowego czy psychozy, bo trzymanie uczuć w sobie nie jest ani dobrym ani zdrowym pomysłem na życie. No właśnie, skoro taki byłem poturbowany, to zapytacie, czy miałem myśli samobójcze, bo teraz wśród młodszych ode mnie ludzi jest moda na depresję i myśli samobójcze, bo to super HAHA żarcik. Powiem tak, miałem, może z 12 moze 6 albo i 8... Nie wiem, trochę tego się przewinęło, ale nigdy nie chciałem się zabić, bo za bardzo się przejmowałem, co powiedzą rodzina, przyjaciele, znajomi - zawsze mnie to odciągało od mojej głupiej decyzji. No niestety mojemu śp. kuzynowi Mateuszowi nie wystarczyło odwagi i postanowił się zabić, cóż, to odbiło się na mnie bardzo mocno, bo nie mogłem sobie wybaczyć, że będąc tak blisko siebie, byliśmy jednocześnie tak daleko... Ten wspólnie spędzony czas już nie wróci; niestety śmierć w realu nie jest taką fajną sprawą jak w grze, że damy ESC i wybierzemy ostatnio zapisany SAVE... Odbieramy sobie życie i już po nas... koniec... niema nas... a nasi bliscy cierpią przez naszą głupotę i zastanawiają się "czemu nic nie powiedział, łolaboga" - no właśnie, dlaczego? A dlatego, że społeczeństwo wymusza na facetach bycia jebanymi cyborgami bez emocji, bo na co to komu? Dlatego właśnie największy współczynnik samobójstw w Polsce czy pewnie na całym świecie jest właśnie wśród mężczyzn, bo jest nam to wpajane od małego. Wracając do mnie. Przenosząc się rok wstecz od dzisiaj, gdy miałem 22 lata rocznikowo. W pewnym momencie zacząłem czuć się jak coraz większe gówno, bo dość że moja samoocena dawała mi po dupie, bo uważałem się za gówno dosłowne to jeszcze dochodził taki śmieszno-dziwny głos z tylu głowy, który mówił do mnie mniej więcej tak "nie zasługujesz na szczęście", "nie znajdziesz miłości życia", "jesteś nikim" zacząłem swoim kilku przyjaciołom powoli mimowolnie dawać znać, że coś jest ze mną nie tak, mój najstarszy stażem przyjaciel , Antek, był pierwszą osobą, która bardzo dobitnie mi uświadomiła, że jak nie pójdę do psychologa to może być ze mną źle. Dwa tygodnie zastanawiałem się nad tym, aż pewnego razu poprosiłem moich rodziców o pomoc w tej kwestii, bo uważam że nie ważne ile się ma lat, od tego są rodzice by się radzić w pewnych kwestiach w życiu. Bardzo ważne przed pójściem do psychologa jest to, żeby samemu zdecydować na pójście do niego, bo inaczej będzie ciężko ze zmianami. Gdy już będziecie na miejscu, to polecam pozwolić zadawać sobie pytania, psycholog sam stwierdzi, czy jest sens wizyt u niego, czy wizyty u psychiatry są lepsze, a psychiatra często zajmuje się naszymi problemami, które są osadzone głęboko w głowie, nie ma obaw, że wsadzą was do białego pokoju, to nie są filmy żywcem z Hollywood, życie wygląda zdecydowanie inaczej. Dzięki wizytom u psychologa zmieniłem swoje stare nawyki charakteru znacząco, bo oprócz niskiej samooceny doszło do tego traktowanie kobiet jak coś gorszego sortu niekiedy, ale tylko na szczęście kończyło się na persfadowaniu mojej racji - moja racja jest najmojsza i ch*j - bez obelg czy krzywd fizycznych a także bezsensowne kłótnie z kim popadnie czy nawet bycie niezłym k*sem niekiedy. Teraz czuje się super, bo wiem, że stać mnie na wszystko, że moje życie jest w moich rękach, i jak odpowiednio chwycę je za rogi, to spełnię swoje marzenia. Tak więc moje życie wychodzi na prostą dzięki właśnie takim wizytom, które są na prawdę potrzebne w moim życiu gdzie oczywiście sam musiałem pracować ciężko na własną poprawę, bo inaczej bym sobie nie dał rady i nie było by mnie w miejscu, w którym jestem teraz... Mam kochaną dziewczynę, którą poznałem w realu oraz która mnie rozumie i wspiera a także ludzi, którzy nie odeszli ode mnie mimo wszystko i dzielę z nimi swój najlepszy okres swojego życia w tym momencie a także wkrótce planuje założyć własną firmę. Także wychodzę do Was drodzy nieznajomi z pewną myślą: Jeśli jest w życiu źle, macie złą samoocenę czy ogólnie problem ze swoją osobą, to pierwsze pomyślcie o wizycie u specjalisty, to nie boli a uratuje Wam życie a także przy odpowiednim zaparciu i wsparciu - pomoc zmienić Was na lepsze... Pamiętajcie, nie ważne co się będzie w Waszym życiu działo, są ludzie, którym na Was zależy, dajcie im sobie pomóc, będą za to wdzięczni :)
TL;DR: Mając problemy z własną samooceną i innymi negatywnymi reperkusjami gnębienia w szkole i pogarszajacym się samopoczuciem emocjonalnym w pozniejszym życiu zgłosiłem się do psychologa, to nie boli a daje szansę na poprawę życia i wyjście na prostą. Nie dajcie się przekonać, że psycholog to zło i że nie ma wyjścia z jakiejś sytuacji, bo nie i chuj... Pamiętajcie że "chcieć to móc". Bądźcie tego świadomi i trzymajcie się ludzie :)
submitted by Gonz4les to Polska [link] [comments]


2019.08.21 14:22 roabertamac Vivo Grow Hair

Vivo Grow Hair już obowiązek sobie sprawę, że nowe bmw serii 7 "#seksyen7" high security to wydatek około 2 mln #selfiemoment zł. Top twilight princess dungeons sklep dziecięcy w Wieluniu. Jayson loves to play cars Pharadox, I recommend it for abirthday gifts internal evaluation in kindergarten report.You will gain some weight during your refeed day, but most of it will be water weight and you will lose it again in the next 1-2 days. W, jakich odstępach czasu opłaca się podawać rozaprost i lamilept u dziewczyn 15 latek. Czy w Żurominie jest sklep stacjonarny, gdzie dostanę jurassic world ugc toison du0027or. Na przeglądanej przez Państwa stronie internetowej udzielamy informacji, czy hangary dla helikopterów oraz lotniska , auta terenowe są niestereotypowym pomysłem na prezent szczególnie dla małego dziecka, oraz Waszego 14 latka. At birthday, tell the girl that stationary shop ABC in Silesia he has discounts lego star wars darth vader tie fighter and condor a9 pgn-507. Najlepsze ceny maszyny roln
https://supplementblend.com/vivo-grow-hai
submitted by roabertamac to u/roabertamac [link] [comments]


2019.02.14 17:25 ACoTam2 kiedy pobrałeś ogólnoszkolny plan lekcji z oficjalnej strony szkoły... czas na r/porlski. nie chodzi o wf/wf bo to podział na chłopców i dziewczyn

kiedy pobrałeś ogólnoszkolny plan lekcji z oficjalnej strony szkoły... czas na porlski. nie chodzi o wf/wf bo to podział na chłopców i dziewczyn submitted by ACoTam2 to Polska [link] [comments]


2018.11.16 17:26 AngryPolishManlet Tinder (i inne aplikacje randkowe) w Polsce.

Są niby tutaj odpowiednie subreddity, ale wiadomo, że ten sport rządzi się innymi prawami w zależności od lokalizacji geograficznej, więc pogadajmy sobie o e-randkowaniu w Polsce.
Jakie apki polecacie? Gdzie odnieśliście największe sukcesy? Spodziewaliście się więcej czy jesteście pozytywnie zaskoczeni? Macie jakieś nieoczekiwane spostrzeżenia na temat "krajobrazu" jaki zastaliście? Jakieś śmieszne historie? Dobre teksty na otwarcie?
Ja zainstalowałem Tindera i Badoo niecały tydzień temu. Badoo wyjebałem po jednym dniu, bo atakowały mnie tam same oderwane od pługa Haliny 20 lat starsze niż podają, a zero fajnych "maniurek", które tam widziałem, a nie było tam prawie nic po środku. Na Tinderze mam około 2-3 matche dziennie, na początku było więcej. Mam nawet z tego dwie randki umówione na weekend, niestety z dziewczynami z dolnego zakresu tego co tam przewijałem na plus, więc nie jestem jakoś turbo podjarany. Przynajmniej wydają się fajne.
Generalnie mam bardzo mieszane uczucia, bo z jednej strony w końcu się naprawdę dzieje i gadam z większą liczbą kobiet niż kiedykolwiek w życiu, ale z drugiej strony jak pomyślę, jakie nieprzeliczone legiony tych naprawdę ślicznych dziewczyn dały mi kosza, to chce mi się wyć. Muszę się wziąć za siebie, bo zostałem bardzo dobitnie poinformowany jak dużo jest do ugrania za rogiem mojego podwórka.
Jak u was?
submitted by AngryPolishManlet to Polska [link] [comments]


2018.04.14 21:17 jaqqu7 [Spoiler] Boku no Hero Academia sezon 3: odcinki 1 (39) oraz 2 (40)

ODCINEK 01 (39)

  
Oczywiście zaczynamy od typowego przypomnienia o czym jest seria - w sumie nie narzekam, bo to standard i jeżeli ktoś trafi na BnHA po raz pierwszy akurat tutaj, to może zdecyduje się sięgnąć po wcześniejsze sezony. Z drugiej strony jednak, dla osób śledzących już od jakiegoś czasu, to jak przypominanie im o ich własnym imieniu (plus zawsze jest także trochę oszczędność budżetu na lepsze fragmenty, wink wink).
  
Nowy sezon, to także nowa czołówka... i do niej mam bardzo ambiwalentne uczucia. Muzycznie jest ok, wiadomo są różne gusta i nie każdemu przypadnie do nich, ale tak czy siak, uszy nie krwawią. Niemniej jednak początek jest bardzo obiecujący od strony animacji, doboru scen i przejść. Jest tutaj jakiś pomysł i niezłe wykonanie, niestety w połowie wszystko się rozjeżdża przez kompletne niedopasowanie montażu do tego jakie flow ma muzyka, bo aż się prosi o szybkie, teledyskowe cięcia. Zamiast tego serwuje się nam dłuższe ujęcia niż potrzeba i jest spory dysonans między melodią a obrazem. Szkoda, bo można z tego by wyciągnąć zdecydowanie więcej, a tak wpada ostatecznie w straszną przeciętność i chyba póki co to najgorszy opening dla Boku no Hero Academia. Pozostaje mieć nadzieję, że następny będzie lepszy (oby nie odwalili czegoś takiego jak Wit z drugą czołówką dla Mahoutsukai no Yome, bo tam to była tragedia okrutna).
  
Ogólnie widzę, że ten epizod będzie poświęcony bardziej na przypomnieniu gdzie zostawiliśmy bohaterów ostatnio: i tak mamy powtórzenie odnalezienia motywacji przez Shigarakiego, który chce usunąć All Mighta i obnażyć hipokryzję społeczeństwa stojącego za herosami, a także szybki przegląd życiorysu Deku. Po tym jednak mamy nieco fillerowych rzeczy, szczególnie z basenem (albo było jakieś omake, o którym zapomniałem). W poprzednim sezonie wychodziły zapychacze całkiem nieźle i nie odstawały poziomem od reszty, więc mam nadzieję, że o ile będą się i tutaj pojawiały, nadal utrzymają ten poziom "znośności". Przedstawiają nam też ponownie resztę bohaterów i ich umiejętności, gdybyśmy przypadkiem o nich zapomnieli. Also wciąż strasznie mi się podoba jak używają różnych napisów pojawiających się na ekranie - świetnie to wygląda. Nawiasem - nie myliłem się, filler trzyma poziom, bo fajnie się bawią postaciami, a szczególnie ich charakterem, gdzie prym wiedzie tutaj niezawodny Mineta + reakcje jego i Kaminariego to złoto. Also: POTĘŻNY PRZEWODNICZĄCY KLASY PRZEZ DWA DNI TRENOWAŁ DWÓCH ROZRABIAKÓW.
  
Sympatyczny odcinek, nawet jeżeli w 60% to był bardziej szybki recap + ending jest bardzo przyjemny.

ODCINEK 02 (40)

Tymczasem mamy już małe preludium na nadchodzących wydarzeń: pierwszy etap trening wyjazdowy gdzieś na zadupiu, a także plany ataku na niego przez Ligę Złoczyńców. Coraz częściej się też w dialogach pojawia osoba władająca All for One - nie jest to dziełem przypadku, ale dla tych, którzy śledzą anime nie chcę zdradzać za dużo tego co ich czeka w przyszłości, więc tylko tutaj lekki tease. Swoją drogą nie pamiętam, czy w oryginale w końcu potwierdzili kto i czy ktokolwiek jest kretem w UA na rzecz głównego złego, czy też to jeden z efektów działania jego mocy - podejrzewam jednak, że ma jakiegoś rodzaju siatkę szpiegów oraz uśpionych agentów wewnątrz społeczności bohaterów. W każdym razie wszystkie pionki są już na szachownicy i rozpoczynamy odliczanie do tego, co ma przynieść najbliższy rozdział w historii Boku no Hero Academia.
  
Po krótkim wstępie z Shigarakim oraz czołówce wracamy do naszych bohaterów, którzy przygotowują się do wyjazdu na obóz w dzicz, gdzie pomimo czasu wakacyjnego, mają poświęcić swoje wolne chwile na trening jeżeli chcą zostać w przyszłości herosami z prawdziwego zdarzenia. Interakcja między Deku i Uraraką też jest bardzo przyjemna, ach love is in the air. Szczególnie od strony animacji fajnie to pociągnęli i ich mimiki. Nawet koleś z klasy B, który chce wjechać każdemu wokół siebie na ambicje też ma swoje pięć minut (a może raczej sekund, bo szybko zostaje zneutralizowany przez koleżankę z klasy, która potrafi powiększać elementy swojego ciała). Szybko jednak zostają wszyscy zapakowani do autokarów i po chwili już są na miejscu, a tam czeka na nich pierwszy test oraz pojawia się ekipa Dzikich Kociaków - herosów, którzy będą odpowiedzialni za ich trening w tej okolicy (oczywiście nazwa nie jest przypadkowa i noszą koto-podobne stroje). Deku, jak to Deku oczywiście dostaje pierdolca na gdy widzi znanych bohaterów, ale jest spacyfikowany, gdy prawie wyjawia prawdziwy wiek jednej z członkiń drużyny. Nawiasem - ludzie, którzy pamiętają Naruto, a w szczególności gdy pierwszy raz spotkali Zabuzę i całą hecę z mostem, będą mieć tutaj lekkie flashbacki, będziecie wiedzieć o co chodzi jak poznacie bliżej tego dzieciaka, który towarzyszy Dzikim Kociakom. Uprzedzam jednak trochę fakty, a tymczasem pierwszym zadaniem naszych młodych towarzyszy jest przebicie się własnoręcznie przez las i dotarcie w jednym kawałku do właściwego miejsca pobytu. Chociaż początkowo nie przypada im to do gustu, to jedna z bohaterek używa naprawdę dużych ilości argumentów aby jednak ich zachęcić do podjęcia wyzwania (czyli swoją mocą wywołuje małą lawinę błotną, czy coś w ten deseń i zmywa ich z parkingu). Szybko okazuje się też, że Las Bestii nie jest taki tylko z nazwy, a wewnątrz niego rzeczywiście czają się jakieś potworne abominacje natury, a może raczej bardziej gliniane golemy. Przynajmniej po pierwszym spotkaniu z nimi Mineta nie musi już się obawiać o pełny pęcherz na resztę drogi.
  
Pierwsi do reakcji na zagrożenie i ruszenie do przodu są oczywiście Bakugo oraz trio, które starło się w poprzednim sezonie z Hero Killerem. Pojedynek z nim pozwolił im nieco dojrzeć i wyzbyć się wątpliwości przy ruszaniu do akcji, zawsze mi się to podobało jak właśnie w ten sposób są rozwijani bohaterowie BnHA, że zawsze wiemy z czego ten wzrost się bierze. Jednak nie tylko oni mają okazję pokazać swoje umiejętności, bo pozostali po nich też wkraczają na arenę. Nawiasem - skoro Momo potrafi zrobić sprawną artylerię polową, to ciekawe czy potrafiłaby także wygenerować swoją mocą małą bombę atomową, bo wydaje się, że jej moc póki co (poza brakiem możliwości wytwarzania żywej materii) ma dość małe ograniczenia względem tego co może, a czego nie - chyba, że brakami w wiedzy na temat struktury tego co akurat by chciała zrobić. Także wydaje mi się, że mocno rozszerzyli tę scenę przebijania się przez las względem tego co było w mandze, ale spoko, bo mamy naprawdę kupę fajnej, dynamicznej akcji i ładnej współpracy między bohaterami. Also strzał w jajca Deku od młodego wyglądał mega zabawnie w tej formie animowanej. Dopiero teraz sobie uświadomiłem jak brakowało mi tej ekspresyjnej animacji ludzi od Bones - nie ma w branży obecnie chyba nikogo, kto by lepiej czuł shouneny.
  
No i scena w gorących źródłach, gdzie Mineta nie byłby sobą, gdyby nie chciał pokonać muru dzielącego go od dziewczyn + jego zarycie tyłkiem o twarz Iidy przy spadaniu, to było złoto. A nie mówiłem, że będą lekkie flashbacki z Naruto dotyczące tego dzieciaka? Also scena po napisach z naszą League of Villains.
submitted by jaqqu7 to anime_dyskusje [link] [comments]


2017.05.12 20:22 Technolog Dlaczego warto się rejestrować na YouTube - na mojej stronie głównej YT każdy filmik jest wybrany specjalnie dla mnie i nie ma ani jednego, który jest na głównej dla niezalogowanych

Dawno do Was nie pisałem i wyszło długo, chyba z tęsknoty. ;) Więc dzielę to na sekcje, zapoznajcie się wszyscy z krótką #1, po czym liczę na komentarze. #2 i #3 dla wytrwałych.

Strona główna YT dla niezalogowanych: http://i.imgur.com/ugdvMIJ.jpg

Moja główna YT: http://i.imgur.com/xENQgqy.jpg - nie powtarza się żaden filmik, YT bez rejestracji i logowania jest jak Reddit, sama masówka!

Powyżej wygląd mojej strony startowej na YouTube, gdzie algorytmy wybrały filmy do polecenia specjalnie dla mnie. Po lewej widać prawie wszystkie moje subskrypcje.

#1. Poruszone poniżej tematy

  • ogólne działanie YT jeśli chodzi o polecanki
  • filmiki popularnonaukowe
  • rozrywka w tym standup
  • muzyka
  • architektura
  • gry wideo, "letspleje"

Tyle wstępu, niezainteresowanych w/w tematami zapraszam do pisania w komentarzach, co Was interesuje na YT.

#2. Mój komentarz do polecanek i subskrypcji

Jak ktoś przejrzy moje subskrypcje, zobaczy, że jest tam bardzo wiele kanałów popularnonaukowych i matematycznych, natomiast w polecankach jest nadreprezentacja tematyki gier komputerowych. Wynika to jak sądzę z częstotliwości pojawiania się tych filmów, o grach jest masa nowych codziennie, popularnonaukowe to rzadkość. Gry to generalnie moje "guily pleasure" na YT.
Polecanki biorą się z subskrypcji oraz tego, co oglądam, pracują nad tym najtęższe umysły świata, aby dopasował
Moje komentarze jeśli chodzi o polecanki, po kolei:
(Niestety zamknąłem tę kartę i będzie bez linków, szukajcie po tytułach ręcznie, sorry.)
  • Loading - kanał o retro grach, który subskrybuję. Ja miałem Atari 65 XE, później Amigę no i PC, a koledzy mieli Commodore 64. Fajny program dla mnie do oglądania w tle zamiast np. TVN24.
  • Standup w Polsce - kanału Onet Rano nie subskrybuję, ale Gizę lubię, do obejrzenia na później (DONP).
  • Dzień Świra - polecanka, bo wczoraj obejrzałem modlitwę z tego filmu
  • DJ Shadow - hip hop? Bo lubię DJ Shadow - Nobody Speak (Feat. Run The Jewels) - to chyba nie hip hop? Hip hip nie dla mnie.
  • Conan - pojawia się wszędzie, uwielbiam tzw. remotes Conana, czyli gdy wychodzi z kamerą poza studio oraz niektóre rozmowy. Link do remotes i najlepszych rozmów, a tutaj link do jego rozmów z Billem Burrem którego jestem wielkim fanem i właśnie widząc go u Conana zainteresowałem się tym stand-uperem
  • Bill Burr - jw., jestem fanem
  • Coś o grach wideo
  • Second oldest... - nie wiem
  • O domkach na dachach - ten kanał lubię o architekturze. Tutaj przykład tego, jak próbuję domyślić się, dlaczego te domki powstają na dachach budynków zanim obejrzę filmik i sprawdzę, czy mam rację - to dla ludzi, którzy mogą chcieć połączenia zalet domu (przestrzeń, odosobnienie, taras) i apartamentu/mieszkania (centrum). Jak ja bym to widział, opiszę w komentarzu.
  • Żmije - to tzw. demo, pokaz możliwości twórców i artystów cyfrowych: https://pl.wikipedia.org/wiki/Demoscena
  • Whose Lane - program rozrywkowy, polecam
  • Gra wideo, z której bardzo lubię utwór muzyczny grany przez orkiestrę, o ten: https://www.youtube.com/watch?v=ZWB8P4jbsAA stąd polecanka
  • Nie wiem skąd o solarach Tesli, może coś ostatnio oglądałem Bloomberga, w sumie jakbym na przykład szukał czegoś do dowiedzenia się powiedzmy podczas gotowania, mogłoby być.
Dygresja: wiele z tego oglądam przy okazji, na przykład surfując po necie, gotując coś biorę tablet i stawiam na półce, gdzie nań mogę zerknąć z każdego miejsca, a tak to słucham (podobnie robię z podcastami, ale te nadają się także np. w drodze do sklepu lub knajpy, do komunikacji miejskiej, do poczekalni jakiejś).
  • Przegląd... to kanał tzw. zagrajmera i streamera, jest to człowiek mniej więcej w moim wieku (35+), który gra i to komentuje. Podoba mi się jego poczucie humoru i to są takie naprawdę relaksujące nagrania np. przed snem, gdy nie ma innego relaksu. Przykładowe nagranie, które powinno się spodobać wszystkim osobom grającym w gry wideo: https://www.youtube.com/watch?v=XK7kTDmy5oM . Dygresja - jeśli ktoś wolałby młodszą kobietę, kojąca potrafi być także NNiezapominajka z tym, że ona jest za grzeczna dla mnie. Ale to radosny i przyjemny głos zwykłej dziewczyny, mnie podobała się u niej pierwsza część tej gry o nastolatce, która robiła zdjęcia i potrafiła cofać czas, tutaj widać było kobiece podejście do problemów dziewczyn, ja bym grał inaczej i interesujące był jej komentarz. Przypomnijcie tytuł, to wyedytuję.
  • Czarne Owce - powrót po długiej przerwie. Dwóch miastowych ludzi koło trzydziestki pije i gada o różnych sprawach, nie unikając przeklinania, aktualnie obaj żonaci, jeden z dzieckiem. Na doła do picia samemu - filmiki idealne ;) Z chęcią dokończę ten odcinek.
  • Muzyka i znowu gry
  • TV Gry oglądam rzadko, a polecane mi są często WTF YouTube?
  • Colbert - tytuł zachęca, obejrzę
  • Przez Świat na Fazie - koleś z sąsiadującego z moim miasta Żory jeździ po świecie, tym razem Afryka. Można zerknąć, mnie już to nudzi, za dużo jest jego paplaniny i jego mordy, za mało innych ludzi, on jak łapie autostop to najczęściej wyłącza kamerę, a przecież można się spytać kierowcy, czy można nagrywać.
Dalej Conan i Bill Burr, już omówieni, poniżej Team Coco to kanał Conana O'Briena.

#3. Posłowie

  • Jeśli o mnie chodzi, polecanki na YT naprawdę działają, warto poświęcić czas na rejestrację i subskrybować ulubione kanały, to pomoże algorytmom trafiać.
  • Czy ktoś mi może polecić jakiś filmik/kanał w tych tematach, poza grami?
  • Inspiracją do napisania tego posta był komentarz Scypio o (braku) trafności reklam na YT. Chłopie, chłam oglądasz, rejestruj się i będziesz miał wszystko pod siebie :)
  • Jeśli komuś podoba się jakiś filmik albo twórca i wyświetlana reklama pokazuje coś interesującego, sugeruję klik i ewentualny zakup, to wspomaga twórcę.
submitted by Technolog to Polska [link] [comments]